Znajomy mój jeden miał rybny staw, z karpiami. Całkiem dobry, nie zamulony, więc karpiki nie smakowały błotem, jak to często bywa u innych. Jednak na drodze rozwoju tego biznesu pojawiły się pewne przeszkody...
Blogalojza i też nie
niedziela, 31 marca 2013
Ikra
Białe święta są, trzeba by więc napisać coś o białym honorze i białej dumie o karpiu, rybie świątecznej niczym renifer. A nawet i dwa renifery, polane żurawinowym sosem.
Znajomy mój jeden miał rybny staw, z karpiami. Całkiem dobry, nie zamulony, więc karpiki nie smakowały błotem, jak to często bywa u innych. Jednak na drodze rozwoju tego biznesu pojawiły się pewne przeszkody...
Znajomy mój jeden miał rybny staw, z karpiami. Całkiem dobry, nie zamulony, więc karpiki nie smakowały błotem, jak to często bywa u innych. Jednak na drodze rozwoju tego biznesu pojawiły się pewne przeszkody...
sobota, 9 marca 2013
Walki
Z chwilowego nieżycia powracam po
sesji i piszę dalej. O zdarzeniach na świecie.
Zdarzenia to czasem zadziwiają. A
czasem nie, wtedy nie ma o czym pisać. Jak o ostatniej bitwie zakonu
Salezjan z rodem Gąsieniców na polach trójmiejskich. Przyszły
dwie hołoty, załadowały armaty saletrą (potyczka niskobudżetowa,
brak funduszy na czarny proch), coś postrzelali, coś się potłukli,
Gąsienice padli pod uderzeniem zakonników (nic dziwnego, górale,
to przyzwyczajeni bardziej do walki na halach, na górskim
powietrzu), Salezjanie paszporty Polsatu zgarnęli. Nie ma co więcej
pisać, dlatego nie o tym dzisiaj.
sobota, 19 stycznia 2013
Co czytałem - "Domoutknięci"
Zamiast pisać - czytałem. Dlatego zamiast czytać co napisałem, czytajcie o tym co nie ja napisałem. O komiksie "Domoutknięci". Pozwólcie, że wam opowiem o nim.
piątek, 11 stycznia 2013
Parówki
Dawno nie pisałem, zaniedbałem. Czas znowu wziąć się coś robić tu, z tej okazji napisałem wiersz, w czterech zwrotkach, trzynastozgłoskowcem. O jedzeniu parówek, bo o czym innym.
piątek, 21 września 2012
Pierogi
Takie ruskie na przykład, pierogi ruskie. Jakie one ruskie to każdy wie, że one polskie, nie ruskie. Ukraińskie też, czyli w sumie to i ruskie. Ale jakie one tam polskie czy ukraińskie czy ruskie.
czwartek, 30 sierpnia 2012
Nóż
Raz w telewizji oglądałem jakiś film. Nawet nie raz, ale tym jednym razem był tam taki koleś, zły chyba, który rozmawiał z kimś i wspomniał o swoim nożu. Powiedział, że to nóż, którym pierwszy raz zabił. Czy coś takiego. Mógł też powiedzieć, że pierwszy raz zabił i dostał wtedy ten nóż. W każdym razie przypomniało mi to kiedy to ja musiałem zabić by zdobyć swój pierwszy nóż.
czwartek, 16 sierpnia 2012
Wątroba
Każdemu się może to zdarzyć. Umyślnie lub nie, rozgniewasz swoją wątrobę do tego stopnia, że zacznie się zachowywać dziwnie. Jeszcze dziwniej niż normalnie, bo wątroby to na ogół dziwni goście.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)