Takie ruskie na przykład, pierogi ruskie. Jakie one ruskie to każdy wie, że one polskie, nie ruskie. Ukraińskie też, czyli w sumie to i ruskie. Ale jakie one tam polskie czy ukraińskie czy ruskie.
Bo te ziemniaki w nich. One nawet europejskie nie są, z Ameryki są. Kolumb wziął tam pojechał do tych Stanów wtedy w 1492, najumał on tych ziemniaków od tych Murzynów co to tam w kosza grali wtedy i nie zwrócili uwagi. A później wrócił do Polski i sprzedawał za drogie pieniądze, bo to towar zagraniczny, amerykański, to każdy chciał mieć. W Peweksach szły, pięć dolarów za kilogram, pamiętam. Jak mi wtedy bonów towarowych zbrakło, bo żem wydał gdy pojechałem popatrzeć jak Aleksander Jagiellończyk nowym księciem naszej Polski Ludowej zostawał.
A ser to też. Przecież krowy to z Indii są, zresztą sam Kolumb wtedy po to płynął, po mleko na ser, ale trafił na Stany i na ziemniaki, ale mniejsza z tym. W każdym razie z Indii ser twarogowy to z mlekiem i z krowami przyszedł. Sprowadzał go drogą lądową taki jeden. Słoń indyjski, taki z małymi uszami. Zbigniew chyba miał na imię, albo Jessica. Bo on po części Polakiem był, matkę miał z Łęcznej, a ojca stamtąd, z Indii, dlatego Gupta miał na nazwisko. Pamiętam go, jak mnie oszukał raz i mi nieświeże mleko sprzedał, a kasy oddać później nie chciał, szuja jedna, bo twierdził, że paragon podrobiłem. Grubas jeden.
Ciasto pierogowe to w ogóle, też nie nasze. Tesla je wynalazł, a on był Chorwat czy inny Serb. Ale jego nie znałem, bo on dawno temu żył.
Tylko pieprz do farszu, nasz polski, znad morza. Wiem, po pracowałem kiedyś przy zbieraniu. No i skwarki jeszcze, z naszych polskich dzików, z naszych polskich borów. Jedzmy więcej świń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz