Został on napisany z pomocą "jest to wersja demonstracyjna syntezatora mowy IVONA", radziła sobie jakoś z czytaniem imion.
Tekst zatytułowany jest: "Historia świneczna"
"Świlareguttarmugratfuisol ceni świniaki w orzeszkach zapiekane i popija je oranżadą Dan. Lubi jeść też kisiel o smaku trawy zakwaszanej w sosie jabłkowym, ale jego pies Kogotyngapaheczon nie. Ludzie mówią, że kot Świlareguttarmugratfuisola nazywa się Judyttonomokolobbek, ale tak naprawdę wabi się Bastnokkolipahanaczesrebrzystolog. Nikt zaś nie wie, że Bastnokkolipahanaczesrebrzystolog zjadł chomika o imieniu Ututtermowanylonykany, który jadł arbuza z mięsem z gołębia. Kogotyngapaheczon lubi robić kopę do kanału, w którym mieszka szczur Olhokolonohojogierekkobanek, który należał kiedyś do Żwestnikaslemotokterererekiutteghontoloboganakazalazza, ale ani Kogotyngapaheczon ani Świlareguttarmugratfuisol ani Bastnokkolipahanaczesrebrzystolog o tym nie wiedzą. Ututtermowanylonykany też nie wiedział. Ani gołąb. Nikt też nie wie, że wróbel o imieniu Fruhunelazeszonkologatermatycznykotierwes i nazwisku Bgulutrestarholanywiszkikiszkiczećkożkanczyśmiśkóż w ogóle istnieje, wszyscy w mieście uważają, że to bujda."
Nie wiem...
Dziwne...
OdpowiedzUsuń